Czym jest "Osada pod Turem"?

Zrozum przyrodę i poczuj się jej częścią!

Ideą stworzenia Osady Pod Turem jest potrzeba pokazania szeroko rozumianej przyrody, również w kontekście historycznym, poprzez zabawę i doświadczenie osobiste. Kładziemy nacisk nie tylko na edukację ale i mądrą rozrywkę. Wszystkie atrakcje w Osadzie są opracowane z poszanowaniem naturalnego otoczenia oraz według wymogów technologicznych i środowiskowych. A co również istotne zgodne z podstawą programową szkół.

Naszym przesłaniem: „Przyroda. Poczuj się jej częścią” – zwracamy uwagę na ekologiczny i zdrowy styl życia. Atrakcje Osady dają możliwość spędzenia kilku godzin na świeżym i czystym powietrzu, nie tylko przy nauce i zabawie ale również słuchając śpiewu ptaków czy szmeru rzeki Kłodawy.

Ważne jest dla nas również bezpieczeństwo gości, nad którymi czuwają wykwalifikowani przewodnicy - Strażnicy Pamięci Tura - posiadający wiedzę na temat otaczającej nas flory i fauny, ale również przeszkoleni z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Naszą wartością jest też zaangażowanie i otwartość. Dokładamy wszelkich starań, aby również osobom niepełnosprawnym zapewnić jak najlepsze warunki do korzystania z naszej oferty.

Atrakcje i wartości Osady Pod Turem łączy mityczny Tur – dawniej obserwator życia i rozwoju ludzi, a dziś legenda i tęsknota za naturalnością. Tur, którego może uda się Wam spotkać na leśnych ścieżkach naszej Osady.

Życzymy miłego pobytu i zwiedzania!

Zespół Osady Pod Turem

Tur

KONKURS z chochlikiem!

Do naszego komiksu wkradł się chochlik i popsuł kilka wyrazów :)

Wśród czytelników, którzy nadeślą do nas maila z wiadomością, gdzie zauważyli te błędy, rozlosujemy atrakcyjne nagrody! Nagrody będą do odbioru u nas na miejscu.

Wiadomości prosimy wysyłać na adres biuro@podturem.pl (w temacie: konkurs z chochlikiem). Na Wasze wiadomości czekamy do 30 czerwca 2017 r.

Ciekawostka

Czy wiesz, że ostatni tur, a dokładnie krowa tura, padła w Polsce w 1627 roku? Wcześniej, przez ok. 200 lat, tury były już pod specjalną ochroną.

Opis gatunku

Wszystkiego o turach dowiecie się u nas na miejscu. Oto co o turze napisał Henryk Sienkiewicz w powieści "Krzyżacy":

Jeden z turów, płowy, olbrzymi, niemal potworny byk, ogromem żubry przenoszący, puścił się w ciężkich skokach ku szeregowi strzelców, zawrócił ku prawej stronie polany, po czym, ujrzawszy o kilkadziesiąt kroków między drzewami konie, zatrzymał się i hucząc, począł orać nogami ziemię, jakby podniecając się do skoku i walki. (...)

- Dostał! - zawołała księżna - nie pójdzie...

Ale dalsze jej słowa zgłuszył ryk tak straszliwy, że aż konie przysiadły na zadach. Tur rzucił się jak burza wprost na panią, lecz nagle z nie mniejszym pędem wypadł spomiędzy drzew mężny pan de Lorche i pochylony na koniu, z kopią wyciągniętą jak na rycerskim turnieju, runął wprost na zwierza. Obecni ujrzeli przez jedno mgnienie oka kopię utkwioną w karku byka, która wnet wygięła się jak pałąk i prysła w drobne złamki, za czym olbrzymi rogaty łeb zniknął całkiem pod brzuchem konia pana de Lorche i zanim kto z obecnych zdołał wykrzyknąć, i rumak, i jeździec wylecieli jak z procy w powietrze.